Czy łobuz kocha najbardziej? 😉
Znaleziony nad stawem przy schronisku, cudem wyrwany z rąk śmierci. Mógłby mieć na imię Gustaw, czyli ten, który sprawuje władzę w czasie wojny. Bo lubi ją mieć na swoim terytorium. To Król, zdetronizowany dla dobra poddanych. Prawdziwy BAD BOY. Jego serce jest tak czarne jak połyskująca w słońcu sierść. 
Lubi się ocierać oraz bawić, zwłaszcza na leżąco – zabawkami, które można kopać i gryźć (jak rękę, która karmi… czasem…). Nie pogardzi mleczkiem z animondy i kocimiętką.
Jak każdy kot Stawik ma skomplikowaną, wielowarstwową osobowość. Za pozą groźnego kocura kryje się skłonny do pieszczot miziak, który czeka na prawdziwy, spokojny dom. Tylko w nim, takim tylko happy endem może zakończyć się jego życiowa tułaczka, bo nietrudno się domyślić, że całe swoje dotychczasowe życie musiał walczyć o przetrwanie. Czy masz w sobie wystarczająco odwagi, cierpliwości, empatii i czułości, by otworzyć dla niego swoje serce?